Naruszenie nietykalności cielesnej - zadośćuczynienie.

Naruszenie nietykalności cielesnej

Artykuł 127 Kodeksu Karnego jasno określa, co uznaje się za naruszenie nietykalności cielesnej. Nie musi wiązać się to z uderzeniem drugiej osoby. Za nietykalność cielesną uznaje się również szereg innych zachowań. Nie można bez zgody drugiej osoby podejmować żadnych czynności względem jej ciała.

Nawet w przypadku oplucia kogoś lub oblania go substancją można zostać wezwanym do poniesienia odpowiedzialności. Jest to występek, a znieważanie innych podlega karze. Niestety nie wszyscy są tego świadomi i myślą, że ominą ich konsekwencje. Za naruszenie nietykalności cielesnej grozi kara w postaci grzywny, ograniczenia wolności lub nawet pobytu w więzieniu.


Co grozi za naruszenie nietykalności cielesnej?

Każdy ma prawo podejmować decyzje o własnym ciele i ingerowaniu w swoją cielesność przez innych. Nikt nie może decydować o wolności i godności drugiego człowieka, uderzać w jego dobro osobiste. O naruszeniu nietykalności mówi się w przypadku osób dorosłych i dzieci. Każdy może być pokrzywdzonym.

Poniżanie kogoś lub znieważanie w inny sposób, czyli wyrządzanie krzywdy psychicznej, podlega karze. Warto od razu zaznaczyć, że naruszenie nietykalności jest występkiem, co nie równa się przestępstwu. Można o niej mówić w momencie, gdy nie doszło do zmian anatomicznych ani fizjologicznych w organizmie poszkodowanego. Oznacza to, że nie widnieją na jego ciele ślady.

Dobrym przykładem będzie spoliczkowanie kogoś. Jest to traktowane jako występek. Z kolei kilkukrotne uderzenia, które przyczyniły się do zasinienia, obrzęku, przerwania ciągłości naskórka, są już traktowane jako przestępstwo. Jeśli ktoś narusza nietykalność cielesną, to podlega karze grzywny, karze ograniczenia wolności lub jej pozbawienia do 12 miesięcy.


Czy przysługuje za naruszenie nietykalności cielesnej zadośćuczynienie?

Trzeba pamiętać o tym, że jeśli dojdzie do naruszenia nietykalności cielesnej, ale wynikało to z wyzywającego zachowania osoby poszkodowanej, to sąd nie zawsze wymierzy karę oprawcy. Z podobną sytuacją trzeba się liczyć w przypadku odpowiedzi pokrzywdzonego na naruszenie jego nietykalności cielesnej.

Jeśli ktoś chce ścigać kogoś za tego typu występek, to musi złożyć do sądu prywatny akt oskarżenia. Jeżeli tego nie zrobi, to niestety prawnie nie można nikogo pociągać do odpowiedzialności.  Wynika to z tego że występki nie są ścigane z urzędu. Podczas rozprawy sądowej branych jest pod uwagę wiele czynników.


Dla sędziego znaczenie ma stopień społecznej szkodliwości czynu, czym motywował się sprawca podczas naruszenia nietykalności cielesnej poszkodowanego. Istotny jest rozmiar powstałej szkody i to, czy oprawca wyraził skruchę. Sprawdza się również karalność sprawcy i nawet jego stan majątkowy.

Poszkodowany może ubiegać się o zadośćuczynienie, ale do określenia należnej kwoty konieczne jest uwzględnienie wszystkich okoliczności konkretnej sprawy. Brane są pod uwagę między innymi rodzaj i rozmiar obrażeń, konieczność skorzystania z profesjonalnej opieki i wsparcia, trwałe następstwa poniesionych szkód, konieczność zmienienia trybu życia lub przyzwyczajeń itd.


Wszystko ma swoją kolej.